Zapraszamy na spotania do GCK w każdy pierwszy wtorek miesiąca o godz. 17.00StatutHistoria towarzystwaPublikacjeNasze miasto dziśŁobżenica dawniejNasze inicjatywyKontakt


KRAJKI I GIEZŁA

Spotkanie członków Towarzystwa Miłośników Łobżenicy, na którym odbyły się warsztaty tkackie poprowadzone przez Katarzynę Poczewską, miały miejsce 7 czerwca we wtorek. Warsztaty uczyły jak utkać krajkę czyli inaczej pasamon. Krajka jest to dekoracyjny wyrób ludowy, w postaci wąskiego paska (od kilku do kilkunastu centymetrów), barwnie tkany przy użyciu bardka lub wykonywany techniką tkania tabliczkowego. Wyróżnia się dwa rodzaje krajek:
Krajki tkane przy pomocy bardka – można uzyskać wyrób tylko w splocie płóciennym, więc dodatkowe efekty dekoracyjne uzyskuje się przez zastosowanie osnowy i wątku o mocnych, jaskrawych barwach. I krajki tkane przy pomocy tabliczek – ta technika pozwala na tworzenie prostych efektów splotowych, które w połączeniu z mocnymi barwami osnowy i wątku dają możliwość uzyskania barwnych wzorów geometrycznych.
Krajki stosowane były powszechnie przez Słowian do wzmacniania i ozdabiania brzegów strojów ludowych - wzmacniały brzegi odzieży i chroniły je przed przecieraniem. Obecnie produkowane przez warsztaty rzemieślnicze są nadal chętnie kupowane i stosowane do ozdobnego wykończania odzieży. Krajki są popularne również wśród grup zajmujących się odtwórstwem historycznym, jak np. bractwa rycerskie.
Warsztaty zorganizowane przez TMŁ miały na celu spopularyzowanie wśród uczestników sekcji średniowiecznej, która będzie w historycznych strojach towarzyszyć imprezom na terenie naszej gminy, rękodzielniczych technik wyrabiania krajek i wyprodukowania odpowiedniej ich ilości do odtwarzania historycznych strojów.
Innym elementem służącym do odtwarzania historii jest średniowieczne giezło uszyte przez Urszulę Zych. Jest to długa koszula noszona pod suknią spodnią. Wykonana z lnu niefarbowanego lub bielonego. To właśnie giezło będzie ozdobione utkanymi przez członkinie TMŁ krajkami.

Projekt finansowany jest przez Gminę Łobżenica w ramach inicjatyw lokalnych.

L.K.


W sobotę 4 czerwca Towarzystwo Miłośników Łobżenicy zabrało nas na wspaniałą wycieczkę do Kołobrzegu. Naszym przewodnikiem był Krzysztof Poznań. On także organizował ten turystyczny wyjazd. Było nas 45 osób w tym nikogo niezadowolonego, a jeśli już to z powodu krótkiego trwania wycieczki.
Kołobrzeg jest pięknym miastem z odbudowaną od fundamentów starówką, jako że w 1945 roku została całkowicie zniszczona podczas działań wojennych. Ocalały jedynie dwa budynki: w całości Baszta Lontowa i jedna z kamienic częściowo. Kamieniczki na starówce nie zostały jednak odbudowane w ich dawnym stylu. Oryginalnością Starego Miasta w Kołobrzegu jest jego nowoczesna zabudowa, lecz urokiem nie ustępująca autentycznym zabytkowym starówkom w innych miastach. Ocalała także latarnia morska i ona także, choć służy innym celom, zdobi nabrzeże morskie. Kilkadziesiąt fotek z tej owocnej podróży da zapewne wyobrażenie o tym, w jaki sposób spędziliśmy czas w urokliwym Kołobrzegu.

L.K.


SPŁYW, SPŁYW, ŁOBŻONKĄ SPŁYW...

To w sobotę, 28 maja sześćdziesięcioro dwoje odważnych popłynęło Łobżonką kajakami na dziewięciokilometrowej trasie z Łobżenicy (młyn) przez Kościerzyn Wielki, gdzie przenoszono kajaki przez śluzę do dworu Hercowo. Trasa ta ciekawa i niełatwa, bo rzeka silnie meandruje, a przeszkód nie brakowało, została pokonana w niecałe cztery godziny, a w gościnnym Hercowie czekał poczęstunek: kiełbaski z ogniska, wspaniały chleb z dworskiej piekarni, smalec, małosolne, przepyszna surówka i napoje. Na koniec uraczono się świeżutką drożdżówką z filiżanką kawy. W samym Hercowie Łobżonka płynie bardzo nisko i kajaki ok. stu metrów trzeba było wnosić na strome zbocze. Piękny dworski ogród rozbrzmiewał piosenką turystyczną przy akompaniamencie gitary akustycznej, a nikomu z uczestników spływu nie zabrakło dobrego humoru i uśmiechu.
A oto kierownictwo spływu: komandor Zdzisława Bosak, wicekomandor Andrzej Szala, piloci I grupa 1 Jerzy Chmielewski 2 Robert Mrotek, II grupa 1 Józef Kawa 2 Tomasz Pająk. Spływ zabezpieczali ratownicy WOPR.
Spływ był współfinansowany przez Gminę Łobżenica.
Sponsorzy spływu: OSM Łobżenica, BS Łobżenica, GS "Rolnik" Łobżenica, ZGKiM Łobżenica, "NEWLOOK" Magdalena Pająk, "TOM-KOM" Tomasz Pająk, FOTO MARS Anna i Andrzej Szala.

LK


 

 

TMŁ NA GRODZISKU

5 maja w godzinach popołudniowych przy wspaniałej pogodzie członkowie Towarzystwa Miłośników Łobżenicy odwiedzili słowiańskie grodzisko w Dźwiersznie Wielkim nad jeziorem Stryjewskim. Grodzisko to mające kształt półwyspu kryje w sobie wiele tajemnic archeologicznych. Szczątki ceramiki odnalazła archeolog Katarzyna Poczewska, która także poprowadziła wykład na temat grodzisk słowiańskich, ich mieszkańców, obyczajów słowiańskich i pochodzenia Słowian. Pokazała nam także zrobione przez siebie krajki, mające służyć grupie rekonstrukcyjnej zawiązanej przy TMŁ. Jak widać na fotkach krajki te są misternie wykonane z wełny, ozdobne i po prostu ładne. Przewodnikiem TMŁ w drodze na grodzisko był Robert Biskupiak. Wśród członków Towarzystwa, biorących udział w wyprawie na pewno nie zauważono niezadowolenia, wręcz przeciwnie. Zauważono raczej satysfakcję i dużo uśmiechu.

LK

 


 

TMŁ POGŁĘBIA WIEDZĘ O ŁOBŻENICY

Na comiesięcznym spotkaniu członków Towarzystwa Miłośników Łobżenicy, które odbyło się 5 kwietnia, najważniejszym punktem programu był wykład nauczyciela historii z Luchowa Krzysztofa Poznania, zatytułowany "Szlakiem Poniatówek". Interesująca ta wiedza ma dla naszej gminy znaczenie nie tylko historyczne, ale także dla rozwijającej się tu turystyki. Zagrody Poniatówki odnalazł podróżując po naszej gminie autem właśnie Krzysztof Poznań. A znajdują się one w następujących miejscowościach: Kruszkach, Luchowie, Alei Małej i Dużej, Chlebnie, Trzeboniu, nad Jeziorem Luchowskim, Liszkowie, Liszkówku i poza nasza gminą w Auguścinie. Historyk fotografował interesujące go obiekty i rozmawiał z ludźmi tam mieszkającymi, co dało mu możliwość gruntownego poznania tematu. Wykład Krzysztofa Poznania wzbudził duże zainteresowanie pośród słuchaczy, członków TMŁ.
Na zakończenie głos zabrała także Katarzyna Poczewska archeolog, która w kilku zdaniach zasygnalizowała temat ochrony zabytków w Łobżenicy i okolicy.

LK

HISTORIA PONIATÓWEK NA NASZYM TERENIE

Opracował: mgr Krzysztof Poznań

    Pierwszym inicjatorem był Józef Piłsudski, który w rozkazie z 18.11.1920 r. zwrócił się do rządu, że należy się zająć parcelacją gruntów po majątkach i budową siedzib dla osadników.

     Reforma rolna na początku XX w.(w latach trzydziestych) została przeprowadzona przez ministra rolnictwa Juliusza Poniatowskiego. Poniatówki zostały wymyślone przez niego. Gospodarstwo rolne składało się z budynku mieszkalnego, stodoły, obory z chlewem, drewutnią, studnią i wygódką.

     Akcja osadnicza była świetnie zorganizowana i przeprowadzona. Osadnicy otrzymywali bardzo korzystne kredyty do 75% wartości gospodarstwa, gwarantowane przez państwo a udzielane przez banki. Pochodzili oni z Małopolski (okolic Bochni, Wieliczki, Rajczy) rzadko byli to miejscowi.

 Poniatówkę ustawiano zawsze szczytem do drogi. Dom był posadowiony na podmurówce kamiennej wykończonej murkiem z cegieł. Na taki fundament układano ściany z bali, krawędziaków, które były z zewnątrz okładane deskami. Komin był jeden dla dwóch pieców kaflowych jeden kuchenny, drugi na dwa pokoje. Dach wykonany z krawędziaków ozdobnie zakończonych i łat na które położono fartuch z papy a następnie eternit uszczelniony lnianym warkoczem. Wielkość domu była różna. Wchodziło się gankiem do sieni, z której były schody na strych. Dwoje drzwi prowadziło do kuchni i pokoju dużego. Z kuchni i pokoju dużego wchodziło się do pokoju mniejszego. Większe Poniatówki posiadały spiżarnie.

Pokój duży             4m x 4m = 16m2

Pokój mniejszy      4m x 3m = 12m2

Kuchnia                 4m x 3m = 12m2

Sień                       1,5m x 1,5m = 2,25m2

Ganek                    1,5m x 1,5m = 2,25m2

Budynek gospodarczy miał dwa wejścia, jedno do chlewa, a drugie do obory (dla bydła, owiec, kóz i koni). Przy nim znajdowała się wygódka, na przeciw wjazdu była stodoła, często przy niej znajdował się kurnik i drewutnia, studnia była za domem. Przed nim był ogródek warzywno-kwiatowy, a za nim sad. Całość była ogrodzona.

    Rzemieślnicy – kowal, kołodziej, stolarz… otrzymywali np. kuźnie, kołodziejnie, stolarnie.

    Z oświadczeń mieszkańców budowa trwała około dwóch tygodni. Osadnicy otrzymywali różnej wielkości działki rolne od kilku do kilkunastu hektarów ziemi ornej i łąki. Odległości pomiędzy gospodarstwami były różne od pięćdziesięciu do 200m. W Galicji panowała wielka bieda kilkunasto osobowe rodziny posiadały niewielkie gospodarstwa – ok. 1 morgi. Państwo pomogło rozwiązać sytuację ekonomiczną i demograficzną tych rodzin.

    Materiał budowlany na zabudowania sprowadzano Wisłą, Kanałem Bydgoskim, koleją i transportem konnym z Podhala. Jodły były surowcem, który przerabiano w przewoźnych tartakach. Konstrukcje drewniane składało się jak klocki. Stodoła kryta była gontem lub eternitem. Chlew z oborą był murowany z cegieł – przykryty dachem dwuspadowym z eternitu. Dach domu był dwuspadowy z dwoma okapnikami ze szczytów. Okna 3 duże sześciopolowe z wietrznikiem i na szczytach 2 okienka kwadratowe czteropolowe.

 


 

SPOTKANIE W "RETRO"

Ciekawy przebieg miało spotkanie Towarzystwa Miłośników Łobżenicy, które z racji remontu w GCK odbyło się w kawiarni "Retro". Czy to sceneria starego spichrza, w wystroju kawiarni, czy lampka wina, którą zamówili sobie niektórzy uczestnicy spotkania spowodowała, że atmosfera była ciepła, a dyskusje wyjątkowo interesujące. Spotkanie zaczęło się od wykładu Katarzyny Poczewskiej na temat cmentarzy w naszej gminie. Archeolog doliczyła się ich aż trzydziestu, różnych: katolickich, ewangelickich, staroluterańskich, kirkutów, epidemicznych i miejsc straceń pochodzących z okresu II wojny światowej. Wykład przybliżał tematykę archeologiczno-historyczną i przypominał o obowiązku zadbania o te miejsca lub przynajmniej ich rejestracji.
Innymi tematami spotkania TMŁ były wycieczki organizowane przez Krzysztofa Poznania - następna będzie do Kołobrzegu - i spływ kajakowy, na który już wszystkie miejsca zostały zajęte. Przygotowaniami grupy rekonstrukcyjnej, której utworzenie planuje TMŁ i zorganizowanie wielkiego widowiska związanego z 1050 rocznicą Chrztu Mieszka I, zajmowały się panie Marta Konek, Katarzyna Poczewska i Urszula Zych.
Jak się okazuje popularność niektórych przedsięwzięć organizowanych przez TMŁ jest tak duża w naszym mieście, że angażuje wiele osób, nawet spośród tych, które nie są członkami Towarzystwa.

LK


 

15 lutego 2016r. odbyło się kolejne posiedzenie członków Zarządu TMŁ, na które zaproszony został Burmistrz Łobżenicy - Piotr Łosoś. Omawiano między innymi sprawy dotyczące rewitalizacji wzgórza św. Anny, Programu Promocji Gminy, dystrybucji wydanej kolorowanki, zmiany statutu TMŁ oraz wiele innych. W ożywionej dyskusji burmistrz udzielał wyczerpujących odpowiedzi na zadawane przez członków Zarządu pytania.

L.K.


 

To jest dobre pismo…

O historii „Panoramy Łobżenicy”, dniu dzisiejszym, linii, sukcesach i przyszłości pisma z redaktor naczelną Barbarą Dubielą rozmawia Lucyna Kirschenstein.

LK :-  Kto jest trochę obeznany z historią „Panoramy Łobżenicy” ten wie, że redaktor naczelna tego miesięcznika Barbara Dubiela nie wzięła się znikąd. Od wielu lat cicho i cierpliwie wykonywałaś pracę dla „PŁ”, bez której miesięcznik by nie istniał. Skład i łamanie to bardzo trudna i odpowiedzialna praca. Czy mogłabyś nam ją przybliżyć?

BD :-  Z „Panoramą” mam do czynienia praktycznie od pierwszego numeru. Już Wtedy przepisywałam teksty, których później było coraz więcej. Początkowo moja praca polegała na przepisywaniu tekstów i przenoszeniu na strony „Panoramy”, potem doszły jeszcze krzyżówki  i bardziej skomplikowane rzeczy. Niemniej całą obróbką na początku zajmował się mój  ojciec, który był wtedy redaktorem naczelnym. Pierwszym naczelnym był Zbigniew Zdziebłowski, potem ojciec Henryk Kucharski, mąż Jan Dubiela… 

LK :- a obecnie Barbara Dubiela – ostatnia jak na razie przedstawicielka dynastii…

BD :-  Całą „Panoramę” robię od kwietnia 1999 roku, kiedy ojciec postanowił mi to przekazać i rzucił mnie tym samym na „głęboką wodę”. Najpierw składałam „PŁ” oczywiście pod nadzorem redaktora naczelnego, a później samodzielnie. Nie wiedziałam, jak fachowo nazywają się rzeczy, które robiłam, nie znałam fachowych terminów, ale umiałam to robić, myślę, że nie najgorzej. Opanowywałam różne programy komputerowe, uczyłam się sama. Pomagali mi oczywiście znajomi z drukarni z Bydgoszczy, pomagał mi też ojciec. Programy były coraz lepsze, coraz nowocześniejsze , ale mimo to udawało się nam iść do przodu. Rezultat? „Panorama” wychodzi przez 25 lat, tylko z małą przerwą przez dwa miesiące po śmierci męża. Kilka pierwszych numerów drukowanych było w drukarni, potem przez długie lata pismo  robione było na ksero i trzeba przyznać, że jego jakość  wtedy nie była najlepsza. W związku z czym, gdy redaktorem naczelnym został mój mąż „Panorama” w całości robiona była w drukarni, oczywiście przy dużej pomocy naszych wiernych sponsorów. I teraz wygląda – myślę że -  profesjonalnie.

LK :-  Wiemy, że również przy druku książek i publikacji  Jana Dubieli, twoja praca była  nieodzowna. Na każdej publikacji jest napisane - przygotowanie do druku: Barbara Dubiela. Zapewne tę pracę opanowałaś po mistrzowsku. Czyż nie tak?

BD :-  Po mistrzowsku na pewno nie (śmiech), ale na swój sposób opanowałam. Jest niewielka różnica między składaniem gazety i książek. Trzeba to składać inaczej, tj. w innym programie. Przy pomocy życzliwych ludzi nauczyłam się. To jest dobre, że wszystko to działo się na jednym podwórku. Nie trzeba było jeździć, szukać fachowców. Korekty były robione, co też wiesz, gdyż sama je robiłaś. Czasami trzeba było sporo poprawiać, bo komputery to mimo wszystko  przedmioty martwe. Teraz jest prościej, bo teksty zwykle są na mailu i można je w całości wklejać, przerobiwszy na odpowiedni program, zaproponowany przez drukarzy.

LK :-  Minęło 25 lat od wydania pierwszego numeru „Panoramy Łobżenicy”. Co się w tym czasie zmieniło?

BD :-  Co się zmieniło? Wydaje mi się, że niewiele. Od samego początku układ był podobny. Niektóre rubryki też zostały. Mój ojciec zawsze mówił, że to ma być tradycyjna gazeta, dlatego też wspólnie z mężem dbaliśmy o to przez  wiele lat. Nie będąc nigdy stronniczym czy też prowokującym. Myślę, że jest to dobre lokalne pismo o społeczno-kulturalnym profilu. Jest wiele osób jak i instytucji, które przez cały czas z nami współpracują , mogę tutaj wymienić m.in.  pana Bolanowskiego, naszą  parafię, Górkę Klasztorną , GCK, Urząd Miasta i Gminy, AA, nasze wierne  redaktorki Lucynę i Martę oraz inni… Swoją wartość również posiada strona na której znajdują się reklamy, niektóre od wielu lat.

LK :-  Redaktor naczelna naszego miesięcznika to bardzo odpowiedzialna funkcja. Wiadomo, że osobowość redaktora naczelnego wpływa znacząco na profil czy image pisma. Co chciałabyś w nim zmienić, a co kontynuować?

BD :-  Staram się jak najmniej zmienić, żeby utrzymać charakter tego pisma, bo wydaje mi się, że to jest ważne. Oczywiście jestem otwarta na różne propozycje, ale w ramach tego, że interesuje nas głównie Łobżenica i gmina, jej historia, geografia, przyroda – i tak jak było w poprzednich latach, pewne cykle wracają w innych ujęciach, w innych wariantach i odsłonach. Są oczywiście też sprawy bieżące, ale tu „Kocham Łobżenicę” robi nam pewną konkurencję (śmiech) z tego powodu, że publikuje je szybciej. My jako miesięcznik zbieramy materiały z całego miesiąca i podsumowujemy je. Być może komuś „Panorama” będzie wydawała się nudna,  może młodemu pokoleniu, które woli korzystać z mniej tradycyjnych mediów. Jednak najwięcej czytelników jest już z nami od bardzo wielu lat, jeśli nie od początku i myślę, że dla nich ta gazetka, jest ważna, gdyż wolą tradycyjną formę, gdzie mogą przeczytać zarówno aktualności jak i coś z historii naszego miasta. Wiele osób kompletuje „Panoramę”, oprawia i po prostu zbiera, bo to kocha. Kocha naszą tradycję. Jest to rzeczywiście jedyne pismo w okolicy, które się utrzymało na rynku.

LK :-  Powiedz Basiu, czy desygnowanie cię przez Towarzystwo Miłośników Łobżenicy na redaktor naczelną „PŁ” było dla ciebie bardziej zaskoczeniem czy zaszczytem?

BD :-  Oczywiście, że zaszczytem. Jestem dumna, że Towarzystwo miało odwagę powierzyć mi taką funkcję. I ja się bardzo cieszę, że mogę utrzymać tradycję rodzinną. Muszę przyznać, że TMŁ mnie mocno zmobilizowało, bo nie wiem czy podjęłabym się takiej odpowiedzialności w tak krótkim czasie po śmierci Janusza. Szkoda mi było „Panoramy”. Gdyby przestała w ogóle wychodzić, myślę, że Łobżenica straciłaby coś bardzo dla siebie cennego.  A zainteresowanie naszym miesięcznikiem  jest nie tylko w najbliższym otoczeniu, kolejne numery „PŁ” wysyłamy do dziesięciu bibliotek uniwersyteckich w kraju, do kilku byłych mieszkańców Łobżenicy, więc wydaje mi się że nasze pismo możemy uważać za godne uwagi

LK :-  „Panorama Łobżenicy” będzie w bieżącym roku obchodziła swój jubileusz  25-lecia założenia .  Według mnie jest to wielki sukces, gdyż w ościennych miastach takie pisma już dawno poszły w odstawkę -  kosztowały drogo i nie znalazły takiej liczby czytelników, która pokryłaby koszty utrzymania pisma. „PŁ” się to udało. Jaki nakład ma „PŁ”? Ile osób ją kupuje? Czy przygotowujesz coś specjalnego na ten wspaniały jubileusz?

BD :-    Myślę, że sukces istnienia naszej gazety zależy od wszystkich, którzy przyczynili się, jak i przyczyniają do jej wydawania. „Panoramę” tworzą ludzie, którzy w dużej mierze pracują społecznie z własnej inicjatywy i chęci zaangażowania.   Nakład wynosi około tysiąca egzemplarzy. Czasami schodzi mniej, czasami więcej. A jeśli chodzi o przygotowanie na jubileusz, to jest to niespodzianka i taką ma pozostać.

LK :-  Życzymy „PŁ” następnych 25 lat, a tobie Basiu, jako redaktor naczelnej, inwencji, pomysłów i kasy, by „PŁ” mogła służyć mieszkańcom naszego miasta w zwiększonym nakładzie i z coraz ciekawszymi publikacjami.

BD :-  Dziękuję. Też sobie tego życzę.

LK :-  Dziękuję za rozmowę


 

Zarząd Towarzystwa Miłośników Łobżenicy

składa serdeczne podziękowania

Staroście Pilskiemu i Burmistrzowi Łobżenicy

za wsparcie finansowe wydania "Legendy o Łobżenicy

oraz sponsorom:

Prezesowi Banku Spółdzielczego w Łobżenicy, Prezesowi Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Łobżenicy, Prezesowi ZGKiM w Łobżenicy, Beacie i Robertowi Biskupiak, Zdzisławie Bosak, Iwonie Reinholz-Cynajek, Annie i Andrzejowi Szala, Marii i Zbigniewowi Szemiel, Ewie i Edmundowi Zdrenka.

 


LEGENDA O ŁOBŻENICY

Towarzystwo Miłośników Łobżenicy na koniec grudnia 2015 roku wydało „Legendę o Łobżenicy” w formie kolorowanki, z myślą o najmłodszych mieszkańcach naszej Gminy.
Nakład wydawnictwa wynosi tysiąc egzemplarzy, zostanie on rozdysponowany wśród dzieci z przedszkola, nauczycieli oraz dla organizatorów i uczestników konkursów historycznych o naszym Mieście, a także dla Burmistrza Łobżenicy i Starosty Pilskiego, jako materiały promocyjne....
We wstępie do wydawnictwa Zarząd TMŁ, zwraca się do Dzieci i ich Rodziców:
Oddajemy w Wasze ręce kolorowankę, w której zawarta została legenda o powstaniu pierwszego grodu nad Łobżonką. Pomysł na wydanie tej publikacji zrodził się podczas dyskusji na zebraniach Towarzystwa Miłośników Łobżenicy. Wśród wielu zadań, jakie stawia przed sobą nasze Stowarzyszenie, jest także popularyzacja wiedzy o Łobżenicy wśród najmłodszych mieszkańców. Nie jest to łatwe zadanie, więc sięgnęliśmy po tę nietypową formę przekazu. Dzieci lubią kolorować, a malując po swojemu świat widoczny na obrazkach, współtworzą opowieść o miejscu swojego zamieszkania.Autorką wierszowanej opowieści o polowaniu na odyńca, o wielkiej miłości i założeniu pierwszej osady jest Marta Konek. Rysunki ilustrujące tę piękną historię wykonał Karol Wójcik. Mamy nadzieję, że ta publikacja sprawi wiele radości zarówno małym, jak i dorosłym mieszkańcom naszej Gminy i Powiatu. Zachęcamy dorosłych do tego, by wraz z dziećmi pochylili się nad kolorowanką i śledząc opowieść o powstaniu Łobżenicy, na nowo odkryli w sobie dziecko.
Dziękujemy także wszystkim, dzięki którym ta publikacja mogła powstać. Mamy to szczęście, że inicjatywy Towarzystwa Miłośników Łobżenicy wspierane są przez grono życzliwych Przyjaciół. Dzięki nim w Łobżenicy wciąż mocno i gorąco bije serce Krajny.”
Z.B.


 

CO SŁYCHAĆ W TOWARZYSTWIE MIŁOŚNIKÓW ŁOBŻENICY?

Nazwa Towarzystwo Miłośników Łobżenicy znana jest wszystkim łobżeniczanom. Organizacja działa już 25 lat (jubileusz przypada na bieżący rok) i odniosła wiele sukcesów w pracy dla promocji naszego miasta i działaniu na rzecz jego rozwoju. Wielkim sukcesem TMŁ jest niewątpliwie "Panorama Łobżenicy" - miesięcznik o dużej popularności i poczytności. Na dziś sprzedaje się w ilości tysiąca egzemplarzy. Innym kierunkiem działania towarzystwa, który wart jest poparcia przez łobżeniczan to działalność na rzecz zbudowania obwodnicy wokół naszego miasta. Kultywowanie ludowych tradycji krajeńskich i popularyzowanie historii naszego starego grodu nad Łobżonką wśród dzieci i młodzieży to działania efektywne i efektowne zarazem. Jednym z nich jest wzmiankowana już "Legenda o Łobżenicy" w formie kolorowanki dla dzieci. Innym wydanie na jubileusz 700-Lecia Łobżenicy tomiku poezji łobżenickich wierszopisarzy, pt. "Wiersze Nieoficjalne" Antologia pięciu poetów.
3 lutego odbyło się walne zebranie TMŁ, na którym przypomniano sobie o tych sukcesach nie bez zasłużonej satysfakcji członków i władz towarzystwa. Było ich więcej, a wymieniliśmy tylko niektóre.
Sprawozdanie z działalności zarządu TMŁ odczytała prezes Zdzisława Bosak, sprawozdanie finansowe skarbnik Ewa Zdrenka, a raport komisji rewizyjnej jej przewodniczący Józef Badura. Wszystkie sprawozdania zostały przez walne zebranie przyjęte jednogłośnie i zarządowi udzielono absolutorium.
Nastąpiła bardzo miła część zebrania, podczas której prezes Zdzisława Bosak wręczała legitymacje członkowskie z nowym logo towarzystwa wszystkim aktualnym członkom, których jest na dzień dzisiejszy 41. Legitymację z numerem 1 otrzymał najstarszy członek-założyciel pan Kazimierz Sztych, a z numerem 2 najstarsza członkini-założycielka pani Gertruda Bąk. Wszyscy członkowie TMŁ otrzymali po dwa egzemplarze ostatniej publikacji towarzystwa, a więc "Legendy o Łobżenicy" w formie kolorowanki dla dzieci autorstwa Marty Konek - tekst i Karola Wójcika - ilustracje. Autorzy na kolorowance składali autografy dla wszystkich chętnych, by je posiadać.
Zebranie zakończyło się składaniem arcyciekawych propozycji i planów na przyszłą działalność stowarzyszenia. Jest wśród nich film o Łobżenicy i prezentacja pt. "Łobżenica w czterech porach roku", oraz stworzenie grupy rekonstrukcyjnej z własnymi strojami z epoki średniowiecza i własnym zapleczem aktorskim.

LK


ROCZNICA BITWY POD WYSOKĄ

8 stycznia 1919 roku rozpoczęła się trzydniowa bitwa pod Wysoką, jedna z kilku bitew Powstania Wielkopolskiego w powiecie pilskim. W tym dniu w bitwie zginęli dwaj żołnierze pochodzący z Łobżenicy Wojciech Kluczka i Józef Orliński. Na ich grobowcu w dniu dzisiejszym członkowie Towarzystwa Miłośników Łobżenicy zapalili znicze, by uczcić pamięć poległych bohaterów naszego miasta. Cześć ich pamięci!

L. K.


SPOTKANIE TMŁ

W wtorek 5 stycznia członkowie Towarzystwa Miłośników Łobżenicy spotkali się, by omówić plan pracy TMŁ na bieżący 2016 rok. Padło wiele ciekawych propozycji, z których ostatecznie wybrano: uroczyste spotkanie z zaproszonymi gośćmi w ramach obchodów jubileuszu 25-Lecia powstania TMŁ i "Panoramy Łobżenicy", wycieczkę rowerową wzdłuż doliny Łobżonki, realizację filmu "Łobżenica w czterech porach roku" oraz znaczek z logo TMŁ na 25-lecie. Prezes TMŁ Zdzisława Bosak pokazała gotową już publikację- książeczkę kolorowankę dla dzieci z legendą o Łobżenicy autorstwa Marty Konek i rysunkami Karola Wójcika.

L. K.


 

BIESIADA KRAJEŃSKA

Jak co roku na początku grudnia Towarzystwo Miłośników Łobżenicy organizowało spotkanie dla swoich członków przy kawie, cieście i z wesołą piosenką na ustach, zwane Biesiadą Krajeńską. 1 grudnia na to spotkanie zostali zaproszeni znamienici goście: burmistrz Piotr Łosoś, przewodniczący Rady Powiatu w Pile Kazimierz Wasiak, przewodniczący Rady Miejskiej Antoni Kapeja, radna Bronisława Mazurek, dyrektor Przedszkola Publicznego w Łobżenicy Iwona Gajdzińska. Występ dzieci z Przedszkola przygotowanych przez Patrycję Pikulik-Fąs - grupa "Motylki" i Michalinę Długołęcką - grupa "Świetliki" wywołał entuzjazm na widowni. Dzieci mówiły gwarą krajeńską, śpiewały krajeńskie ludowe piosenki i tańczyły krajeńskie wywijasy w rytm krajeńskich starych melodii ludowych. Niezwykle udany występ podsumowany został burzą oklasków i czekoladą dla każdego dziecka. Kolejny punkt programu nie został przewidziany, gdyż był niespodzianką, którą biesiadnikom sprezentował burmistrz Piotr Łosoś. Zaprosił Tercet Smyczkowy składający się z uczniów Państwowego Zespołu Szkół Muzycznych im. Artura Rubinsteina w Bydgoszczy. Młodzi muzycy zaskoczyli pięknymi wykonaniami utworów W.A. Mozarta, znanego wszystkim "Ave Maria" Franciszka Schuberta oraz przepięknym wykonaniem "Hallelujah" Leonarda Cohena. Zachwycona widownia domagała się bisu, a oklaskom nie było końca. Po pamiątkowej fotce tercetu z gośćmi, głos zabrała Katarzyna Poczewska archeolog i pracownik UMiG, przygotowująca dla urzędu Program Ochrony Zabytków naszej gminy. Katarzyna przedstawiła damski strój średniowieczny i opowiedziała o szczegółach jego kroju i materiału. Na koniec prezes TMŁ Zdzisława Bosak wręczyła podziękowania sponsorom Kolorowanki - książeczki, zawierającej tekst legendy o Łobżenicy autorstwa Marty Konek i ilustracje w wykonaniu artysty łobżenickiego Karola Wójcika. Książeczka przeznaczona będzie dla najmłodszych mieszkańców naszego miasta i gminy. Wśród sponsorów znaleźli się m.in. starosta pilski Franciszek Tamas, przewodniczący Rady Powiatu w Pile Kazimierz Wasiak, burmistrz Piotr Łosoś, prezes BS Wojciech Laska, prezes OSM Andrzej Gliszewski, prezes GS "Rolnik" Grażyna Bociek, Iwona Reinholz-Cynajek, Maria i Zbigniew Szemielowie, Beata i Robert Biskupiakowie, Ewa i Edmund Zdrenkowie.

L. K.


 

Trzy wieże czyli nowe logo TMŁ

Podczas listopadowego spotkania Towarzystwa Miłośników Łobżenicy prezes Zdzisława Bosak zaprezentowała ostateczną wersję logo stowarzyszenia. Autorem projektu jest Karol Wójcik. W litery „TMŁ” wpisane zostały trzy charakterystyczne obiekty – wieża widokowa, wieża kościoła p.w. św. Szczepana oraz wieża kościoła p.w. św. Trójcy.

            Pani prezes przedstawiła logo z poprawkami zgłoszonymi przez uczestników październikowego spotkania, na którym zaproponowano, by zmienić kolejność wież. Tym razem uwag nie było i projekt logo został zaakceptowany. Z. Bosak poinformowała także o ilości środków, jakie udało się pozyskać od sponsorów na wydanie kolorowanki przedstawiającej legendę o powstaniu nazwy Łobżenica. Rysunki wykonał Karol Wójcik, a autorką tekstu jest Marta Konek.

            Jak zwykle podczas spotkań TMŁ nie zabrakło ciekawych dyskusji na tematy związane z Łobżenicą. Lucyna Kirschenstein podzieliła się swoją wiedzą na temat tradycji budowania przydrożnych kapliczek, a Katarzyna Poczewska mówiła o założeniach gminnego programu opieki nad zabytkami. Ustalono również skład delegacji na Święto Niepodległości oraz omówiono kwestie związane z organizacją kolejnej Biesiady Krajeńskiej, która odbędzie się 1 grudnia o godz. 17.00 w Gminnym Centrum Profilaktyki.

mjk


Dnia 6 października 2015r. odbyło się comiesięczne wtorkowe spotkanie członków TMŁ.

   Na początku spotkania prezes TMŁ odczytała odpowiedź Wicemarszałka Województwa Wielkopolskiego Wojciecha Jankowiaka na petycję Towarzystwa w sprawie obwodnicy dla Łobżenicy.  (Poniżej przedstawiamy ją również czytelnikom „Panoramy Łobżenicy”).

    Głównym tematem spotkania był projekt Towarzystwa, dotyczący wydania Legendy o Łobżenicy w formie kolorowanki dla dzieci. Na zlecenie Zarządu TMŁ artysta-malarz pan Karol Wójcik wykonał grafikę do tego wydawnictwa, a dziennikarka pani Marta Konek napisała tekst. Obecnie Towarzystwo stara się pozyskać środki finansowe od sponsorów na wydrukowanie kolorowanki.

   Następnie prezes przedstawiła kilka propozycje logo TMŁ, zaprojektowanego również przez pana Karola Wójcika, z których wybrano jedno. Wybór był trudny, bo każde w ciekawy sposób oddawało „charakter” Towarzystwa i to co „bliskie sercu” wszystkich członków – nasze Miasto. W przyszłym miesiącu zaprezentujemy nasze logo również czytelnikom „Panoramy Łobżenicy”.

   Kolejny poruszony temat to zorganizowanie, jak co roku „Biesiady Krajeńskiej” dla członków i przyjaciół Towarzystwa.  Ustalono, że Biesiada odbędzie się 1 grudnia (tradycyjnie pierwszy wtorek miesiąca) o godz. 17 w Gminnym Centrum Profilaktyki w Parku Miejskim. Serdecznie zapraszamy wszystkich członków TMŁ!

   Na zakończenie spotkania archeolog pani Katarzyna Poczewska i pani Marta Konek, odpowiedzialna za promocję naszej Gminy, poinformowały, że na podstawie przedwojennych niemieckich map i wizji lokalnej, ustaliły 26 cmentarzysk i cmentarzy na terenie Gminy. W czasie dyskusji na ten temat najstarszy członek TMŁ pan Kazimierz Sztych, a także pan Krzysztof Poznań i pani Ewa Zdrenka przekazali jeszcze kilka ciekawych informacji naszym młodszym koleżankom.

ZB



 

Łobżenica 22.07.2015r.

Marszałek Województwa  Wielkopolskiego 

Towarzystwo Miłośników Łobżenicy zwraca się z wnioskiem o uwzględnienie w Planach budowy dróg Województwa Wielkopolskiego budowy obwodnicy dla naszego miasta Łobżenicy na drodze wojewódzkiej nr 242.

Uzasadnienie:

Łobżenica jest miastem o rodowodzie wczesnośredniowiecznym z unikatowym układem urbanistycznym posiadającym dwa rynki. Historyczny układ Starego i Nowego Miasta został wpisany do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków dnia 24 września 1990 roku z nadanym numerem A – 707.

                Dla Gminy ustalono 5 stref ochrony konserwatorskiej, dwie z nich dotyczą bezpośrednio historycznego układu miejskiego Łobżenicy, jest to strefa A i B. Strefa A dotyczy układu urbanistycznego miasta lokacyjnego, którego teren jest objęty ścisłą ochroną konserwatorską. Celem ochrony w strefie A jest: „Zachowanie i odtworzenie historycznego układu ulic i placów z zachowaniem ich przebiegu, przekrojów, dawnych linii rozgraniczających i linii zabudowy.” oraz „Utrzymanie istniejącej zabudowy o wartości historycznej lub lokalnej – kulturowej oraz zachowanych elementów zagospodarowania terenu we właściwym stanie technicznym i funkcjonalnym.”

  Niebezpieczeństwem dla zachowanych do dzisiaj budynków zabytkowych, znajdujących się na terenie układu Starego i Nowego Miasta, jest ruch tranzytowy przechodzący przez środek Łobżenicy. Największy problem stanowią samochody ciężarowe, które poprzez drgania podłoża, wywołane przez ich masę, negatywnie wpływają na zachowanie struktury budynków zabytkowych. Sama zaś wąska zabudowa ulic znacznie utrudnia ich ruch na terenie miasta i stwarza zagrożenie dla przechodniów. Kilkakrotnie zdarzyło się, że samochody ciężarowe skręcając na ulicę Sportową niszczyły ogrodzenia przy posesjach. Znaczna część budynków to zabytki o konstrukcji szachulcowej, wypełnionej gliną pomieszaną z trzciną lub wiórami. Niektóre budynki posiadają jeszcze stare kamienne fundamenty, które ulegają przesunięciu, co w konsekwencji doprowadza do pękania ścian.

 W Planie Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Wielkopolskiego z 2010 roku, który to plan obowiązuje do dzisiaj, stwierdza się iż „Ochrona środowiska kulturowego rodzi również problemy przestrzenne. Stan zagospodarowania jednostek osadniczych wykazuje, że w wielu miastach ujętych w rejestrze zabytków, drogi ponadlokalne przebiegają przez obszary objęte ochroną. Szczególnie narażone na degradację przestrzeni staromiejskiej są: Łobżenica, Wieleń, Oborniki, Zbąszyn, Mosina i Miłosław.”

  Międzynarodowa Karta Ochrony Miast Historycznych w rozdziale dotyczącym metod i środków ochrony stwierdza, że: „Sieć wielkich arterii komunikacyjnych przewidziana w planach zagospodarowania terytorialnego nie powinna wkraczać w granice miast zabytkowych, ale jedynie ułatwiać ruch w ich pobliżu i dostęp do tych zespołów”.

        Rekomendacja UNESCO w sprawie historycznego krajobrazu miejskiego stwierdza, iż „historycznym krajobrazem miejskim jest obszar urbanistyczny rozumiany, jako efekt nawarstwiania się na przestrzeni dziejów wartości kulturowych i przyrodniczych (…), jak również obejmuje (…) zabudowę zarówno historyczną, jak i współczesną, infrastrukturę podziemną i naziemną (…)”. Łobżenica jako miasto wczesnośredniowieczne, którego rodowód związany jest z prawdopodobnie wcześniej istniejącym na tym terenie grodem, posiada jak dotąd nie przebadany duży zasób potencjalnych stanowisk archeologicznych. Podczas prac przeprowadzonych w latach 50 odnaleziono pozostałości drewnianych budynków, znajdujących się na głębokości 2 metrów. Również dzisiaj w niektórych miejscach Łobżenicy można odnaleźć pozostałości dawnej historii naszego Miasta.                 Mając na uwadze wartość historyczną naszego Miasta oraz zagrożenie, jakie stwarza ruch tranzytowy dla mieszkańców oraz ich domostw, prosimy ponownie o uwzględnienie w planach Województwa Wielkopolskiego budowy obwodnicy dla Łobżenicy. 

 Prezes Zarządu Towarzystwa Miłośników Łobżenicy

                                                                                               Zdzisława  Bosak


 

30 maja 2015 roku odbył sie

II  SPŁYW  KAJAKOWY Towarzystwa Miłośników Łobżenicy RZEKĄ   ŁOBŻONKĄ

TRASA   II  SPŁYWU  TMŁ  RZEKĄ  ŁOBŻONKĄ  – 9 km

 

Ze względu na duże zainteresowanie i ilość chętnych spływ odbył się w 2 grupach.

Wodowanie kajaków odbyło się o godz. 1000. na 33,2  km  rzeki -  w  Łobżenicy, ul. Sportowa (przy Młynie)– .

                                                 I  grupa o godz. 1015  ,      II  grupa o godz. 1100

Nurt wolny, za miejscem wodowania „zakręt”. Po około 100m. nurt przyspiesza, na brzegu pochylone nisko nad taflą wody kasztanowce. Należy uważać na gałęzie. Wypływamy z miasta i płyniemy w trzcinach pomiędzy łąkami.

31,8  km   - Kościerzyn Mały - Stary most kolejki wąskotorowej. Rzeka silnie meandruje, na brzegach łąki, nurt odczuwalny, co pewien czas nisko pochylone drzewa. Uwaga na około 30 km leży w wodzie pień drzewa, a obok dwa duże głazy.

28,3  km  -  Wieś Szczerbin, most drogowy. ( godz. 1100 – 1200)

27,0 kmUjście rzeki Lubczy z lewej strony, prowadzącej czystą, przezroczystą wodę. Przy wyższym stanie wody, szlak kajakowy dostępny od jeziora Zakrzewskiego. Wkrótce na obu brzegach zabudowania wsi Kościerzyn Wielki i kładka przez rzekę. W rzece kamieniste przemiały.

25,5  km  -   Kościerzyn Wielki, most drogowy, elektrownia. Lądowanie na lewym brzegu. Przenoska 50 m. wysepką miedzy odnogami rzeki.

                                                                 (godz. 1200 – 1300)

UWAGA!      Zmęczeni  zakończyli w tym miejscu Spływ. Autokar przewiózł wszystkich na ognisko do Dworu Hercowo. Wytrwali i chętni popłynęli tam kajakami!

 Wodowanie po przenosce u połączenia odnóg. Zaczyna się najbardziej atrakcyjny, przełomowy odcinek rzeki: prąd szybki, kamieniste przemiały, nieznaczne bystrza, głazy w nurcie. Rzeka płynie wąską doliną, jej zbocza są wysokie i zadrzewione.

24,0  km   Dwór  Hercowo  - lądowanie na lewym brzegu, przy widocznym z wody domku drewnianym (sauna). Wysoki brzeg sprawia, że kajaki trzeba będzie wnosić „pod górkę” i przenieść około 100m. do parkingu.  (godz. 1300 – 1400)

-   NA ZAKOŃCZENIE  SPŁYWU BYŁO  OGNISKO W DWORZE HERCOWO

Wróciliśmy autokarem do Łobżenicy  około godz. 1700  

UWAGA!    

film z 2015r. nakręcony przez pilota spływu Andrzeja Szala

 

film z 2014r. nakręcony przez pilota spływu Andrzeja Szala


 

W sobotę 16  maja Towarzystwo Miłośników Łobżenicy zorganizowało wycieczkę do doliny Noteci. Wycieczka była rewelacyjna. Cudze chwalicie a swego nie znacie jak mówi staropolskie przysłowie. A ci, którzy wyjeżdżają tylko w góry i nad morze, gdzie rzecz jasna jest pięknie i wspaniale, nie wiedzą co tracą. Dolina Noteci jest piękna i jest w niej co zwiedzać. Wycieczkę  podsumowała prezes TMŁ Zdzisława Bosak – wiele zobaczyliśmy, wiele się dowiedzieliśmy i dużo zjedliśmy. Dziękujemy za te niezapomniane wrażenia. Nasza „Mała ojczyzna” Krajna jest piękna i my tego doświadczyliśmy. więcej.


 

12 maja członkowie Towarzystwa Miłośników Łobżenicy przeprowadzili rekonesans ruin dworku i młyna nad rzeką Lubczą w okolicach Topoli oraz w stanowisk archeologicznych grodziska i siedlisk słowiańskich w okolicach Dźwierszna Małego.

        Kawalkada samochodów skręca w drogę polną tuż przed Izdebkami. W dolinie Lubczy oglądamy piękne krajobrazy krajeńskie. Prowadzi nas Krzysztof Poznań, który zatrzymuje kawalkadę pojazdów przy posesji państwa Cybulskich. Pan Jarosław Cybulski ścieżkami zarośniętymi krzewami i chaszczami prowadzi nas do pozostałości po dworku i młynie. Wokół bagna i płytka kamienista Lubcza. Ruiny, porośnięte krzaczastą roślinnością wyglądają surowo i tajemniczo. A wokół pachnie bez, którego wszędzie pełno.
Wsiadamy do samochodów i przez Topolę jedziemy do Dźwierszna Małego. Znów polna droga, a potem przez las, gęsiego po wąskiej ścieżce zdążamy na miejsce, gdzie znajduje się wczesnośredniowieczne grodzisko. Wspinamy się na szczyt góry. Archeolog Katarzyna Poczewska opowiada o średniowiecznych Słowianach, którzy usypali tę górę. Wykład Katarzyny Poczewskiej zahacza o wędrówkę ludów oraz obyczaje Słowian. Takie jak to grodzisko służyło do trzech celów: było siedzibą elity rządzącej, z przeznaczeniem na miejsce obronne oraz miejsce kultu religijnego. Otoczone dużą ilością osad, które zamieszkiwali poddani. Grodzisko otoczone jest fosa, a ze szczytu góry widać jezioro o nazwie Moczydła lub Oleskie. Dzięki wykładowi Katarzyny Poczewskiej dowiedzieliśmy się wiele o historii naszych przodków ich obyczajach i kulturze.
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do państwa Ciepłuchów, którzy zaprosili nas na kawę i ciasto.

L.K.


 

Walne zebranie TMŁ odbyło się 24 lutego. Podsumowano na nim miniony rok w tym prace i zaangażowanie członków TMŁ w obchody 700-lecia Łobżenicy, co uczyniła prezes Zdzisława Bosak, wysłuchano sprawozdania finansowego przedstawionego przez skarbnik Ewę Zdrenkę, relacji komisji rewizyjnej, którą przedstawił przewodniczący Józef Badura oraz przyjęto nowych członków. Zmnależli sie wśród nich: Patrycja Pikulik-Fąs, Katarzyna Poczewska, Adrianna Meller-Osman oraz Julita i Sylwester Tadychowie.
Zwrócono szczególną uwagę na zasługi ś.p. redaktora naczelnego "Panoramy Łobżenicy" i wieloletniego członka zarządu TMŁ Jana Dubieli w odnalezieni i przetłumaczeniu aktu lokacyjnego miasta Łobżenicy z 1314 roku oraz wydaniu i autorstwie niezwykle cennej historycznie i graficznie książki "Łobżenica - spacer w czasie". Jan Dubiela był także pomysłodawcą i jednym z organizatorów planowanego na cykliczne spotkań p.n. "Tydzień Kultury Krajeńskiej", który odbył się w zeszłym roku w naszym miescie, a w bieżącym ma się odbyć w Nakle. Wymiana doświadczeń kulturalnych miejscowości i samorządów lokalnych w ramach "Tygodnia Kultury Krajeńskiej" i jej znaczenie jest nie do przecenienia. Inną ważną sprawa dla Łobżenicy o którą walczy TMŁ jest obwodnica dla miasta. TMŁ podkreśla w szczególny sposób celowość upominania się u władz wojewódzkich o tę niezbędną dla miasta inwestycję. Podkreslono, że prowadzone są w sposób systematyczny strony internetowe Towarzystwa przez Martę Konek na Facebooku, w związku z czym informacje dotyczące działalności stowarzyszenia są zawsze ogólnie dostępne.
Na zakończenie dokonano wyboru członka zarządu, którym jednogłośnie została Barbara Dubiela obecna redaktor naczelna "Panoramy Łobżenicy" pisma wydawanego przez TMŁ.

L.K.


 

Tym razem comiesięczne spotkanie Towarzystwa Miłośników Łobżenicy odbyło się w stanicy motocyklowej nad brzegiem Łobżonki. Członkowie TMŁ zawitali do siedziby Krajna Motors Team na zaproszenie prezesa Piotra Orła.

            Motocykliści podjęli gości kawą i słodkim poczęstunkiem, a także oprowadzili po swojej siedzibie. Członkowie TMŁ nie szczędzili słów uznania dla zmian, jakie zaszły w opuszczonym dawniej i zdewastowanym obiekcie, który motocykliści zagospodarowali na swoje potrzeby przy pomocy środków unijnych. Prezes Piotr Orzeł opowiedział o przygotowaniu dokumentacji, wniosku o dofinansowanie, pozyskiwaniu sponsorów, przebiegu prac i wysiłku, jaki członkowie Krajna Motors Team włożyli w adaptację stanicy. Zaprezentował także kroniki motocyklowego stowarzyszenia i opowiedział o planach na kolejne lata.

                W imieniu członków TMŁ za zaproszenie podziękowała prezes Zdzisława Bosak, która zaproponowała organizację wspólnej imprezy dwóch stowarzyszeń oraz zreferowała przebieg ostatniego posiedzenia zarządu Towarzystwa Miłośników Łobżenicy. Pani prezes poinformowała, że walne zebranie stowarzyszenia odbędzie się 24 lutego o godz. 17.00 w Gminnym Centrum Kultury. Oprócz sprawozdań z działalności i głosowania w sprawie absolutorium, w planie pracy znalazły się punkty dotyczące ustalenia wysokości składek, wyborów uzupełniających do zarząd, przedstawienie nowych członków oraz dyskusja w sprawie planu pracy na 2015 rok.

                Uczestnicy spotkania dyskutowali także na temat aktualizacji strony, przygotowania kolorowanek i komiksu o Łobżenicy, kontynuacji wydawania „Panoramy Łobżenicy”,  planowanej na maj wycieczce Doliną Noteci i spływie kajakowym czy współpracy z Przedszkolem Publicznym w Łobżenicy. Miła atmosfera i gościnność gospodarzy sprawiła, że zebranie toczyło się długo i nikt nie spieszył się z opuszczaniem gościnnych progów Krajna Motors Team.

MJK


 

Posiedzenie Zarządu TMŁ odbyło się 23.01.2015r. w GCK. Prezes przedstawiła projekt sprawozdania na zebranie, które ma je zatwierdzić. Członkowie wnieśli szereg uwag, które zostały przyjęte. Skarbnik E.  Zdręka przedstawiła finanse za ubiegły rok-zostały one przyjęte i przedstawiono propozycje na 2015r. M. Szemiel zbierała projekty do planu zadań LGD. Wstępnie ustalono  plan na ten rok. W zebraniu uczestniczyli członkowie komisji rewizyjnej. Ustalono daty spotkań-zebranie lutowe odbędzie się 3 lutego 2015r o godz.17,oo w  KLUBIE MOTOROWYM nad rzeką. Zebranie sprawozdawcze  24.02.2015r. o godz.17,oo w GCK.

PKL


 

Dnia 15.01.2015r.  odbyła się  tradycyjna  BIESIADA  KRAJEŃSKA. Zebranych powitała prezes  TMŁ  Z. Bosak  i  zaprosiła do wspólnego  obejrzenia i posłuchania przygotowanego programu. Pierwsi  wystąpili  przedszkolacy  z  Łobżenicy  w pięknych regionalnych strojach  krajeńskich - wykonali  tańce wywodzące się z naszego terenu z gwarowymi  zapowiedziami.  Burzą oklasków podziękowano  za  występ, który przygotowała M. Długołęcka Opis stroju krajeńskiego przedstawiła kol, M. Szemiel Następnie K. Poznań   opowiedział o  historii  Krajny  jej  walorach  i  ważnych cechach  oraz    przedstawił  dzieje  naszego  miasta. Prezes TMŁ  zaprosiła burmistrza  - P. Łososia, przewodniczącego rady A.  Kapeję, gości i   członków   towarzystwa  na wspólne  biesiadowanie przy  pięknie  zastawionym  stole  z krajeńskim jadłem. Śpiewano  piosenki, które  zebrała w śpiewniku  kol. M. Zatorska-Kalita. Uczestnicy  biesiady  dziękowali  za  miłą  gościnę. Wszystkim, którzy  pomogli  w  zorganizowaniu  biesiady  dziękujemy! więcej.

PKL

Poprzednie lata

 

Wersja testowa! Strona w budowie!

Copyright © 2011 Towarzystwo Miłośników Łobżenicy

Wszelkie prawa zastrzeżone!

Strona ta powstała dzięki pracy redakcyjnej członków naszego towarzystwa.

Budowa, aktualizacje, utrzymanie (hosting) tej strony są darmowe i w związku z jej funkcjonowaniem nie są pobierane żadne opłaty.

Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie informacji i zdjęć bez zgody TMŁ zabronione!